Forum

Nawigacja po forum
Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Czy zamknął szkoły podstawowe w związku z pandemią COVID w grudniu 2020?

Jak myślicie? Czy zamknął nasze szkoły podstawowe w związku z wirusem covid? Już zdalnie uczą się ci od podstawówki wyżej, a my nadal chodzimy. Jak myślicie?

U mnie tata mówi, że jeszcze przed świętami podejmą taką decyzję w ministerstwie.

Będzie nauka zdalna!

Czy polskich uczniów czeka powrót do szkoły od grudnia? Jakie możliwości daje edukacja zdalna, a jakie są jej wady? Po ogłoszeniu przez ministra edukacji narodowej komunikatu, informującego o tym, że dzieci wrócą do szkół we wrześniu, na uczniów, rodziców i pracowników oświaty padł blady strach. Wielu z nas zastanawia się, co jest lepsze – zdalne e-lekcje czy nauka stacjonarna w szkołach. Oczywistą zaletą zamknięcia szkół jest ochrona uczniów i pracowników przed potencjalnym zarażeniem koronawirusem. Zdalna szkoła jest z pewnością mniej stresują dla uczniów, choć od nauczycieli wymaga często większego wkładu pracy. Częstym problemem z kolei może być to, że nie każdy uczeń i nauczyciel posiada odpowiednie warunki sprzętowe w domu. Mówiąc krótko, zdalna szkoła generuje dodatkowe koszty. Innym czynnikiem, który skłania wielu przeciw zdalnej szkole, jest brak socjalizacji i kontaktów dzieci z rówieśnikami. Zamknięcie uczniów w domu i ograniczenie relacji z innymi do rozmowy przez kamerkę jest poważnym zubożeniem rozwoju młodego człowieka. Wszystko wskazuje na to, że tradycyjna szkoła jest niezastąpiona i niedługo pewnie wszyscy za nią zatęsknimy.

Epidemia koronowirusa zapanowała w naszym kraju w  marcu 2020 roku. Niewielki wirus spowodował, że cały świat stanął w miejscu. Gospodarki wielu krajów przechodzą kryzys. Jaka jest prawda na temat tego wirusa?

Praktycznie każdego dnia jesteśmy bombrdowani informacjami na temat śmiertelnego wirusa covid-19. Jedne mówią o tym, że jest to bardzo groźny wirus , który zabiera ze sobą wiele istnień. Mówią o tym wszelkie spoty sponsorowane przez rząd, nagminnie puszczane w telewizji publicznej, serwisy informacyjne. Innego zdania są osoby niewierzące w istnienie groźnego wirusa. Osoby reprezentujące ten pogląd bombardują informacjami przeczącymi informacją na temat istnienia groźnego wirusa, przytaczając rozsądne argumenty na ten temat. Pośrodku tych teorii stoi zwykły człowiek, nie mający wykształcenia medycznego, żyjący w obawie o zdrowie swoje oraz swojej rodziny.

Żyjemy w czasach trudnych. Na codzień spotykamy ludzi najczęściej starszych, którzy mocna wierzą w istnienie groźnego wirusa. Opowiadających ze  strachem w oczach o osobach, które nieoczekiwanie odeszły w skutek zarażenia śmiertelnym wirusem. Obok tych ludzi żyją, najczęściej młodzi ludzie, którzy zupełnie nie wierzą w istnienie śmiertelnej choroby. Nie noszą maseczek ochronnych, nie utrzymują dystansu, żyją tak, jakby śmiertelny wirus nigdy nie istniał. W społeczeństwie można zaobserwować narastające konflikty pomiędzy zwolennikami, a przeciwnikami covid-19. Jest to smutne zjawisko podziału społeczeństwa.

W każdym człowieku rodzą się pytania:  czy  ta choroba jest naprawdę taka groźba, czy gospodarcza musi na tyle zwolnić, czy aż tylu ludzi musi stracić pracę.

Niewątpliwie aktualna sytuacja jest trudna dla każdego. Jest nas egzaminem ze społeczeństwa. Dwa skrajne obozy spowodowane są tym, że nikt nie przedstawił do tej pory prawdy na temat koronowirusa. Smutne jest jednak podział społeczeństwa oraz wzajemna nienawiść między przedstawicielami obu teorii. Należy jednak pamiętać, że dla każdego, ta sytuacja jest trudna. Przedstawiciele każdego z tych obozów czują się zagubieni i skupiają się na przyszłości i bezpieczeństwie swoich najbliższych. Tylko każdy z nich tą przyszłość postrzega inaczej.

Jedyną, niezaprzeczalną prawdą w walce z koronowirusem jest fakt podziału społeczeństwa. Coraz bardziej narastające konflikty oraz narastająca nienawiść pomiędzy poszczególnymi grupami społecznymi są większym zagrożeniem niż sam koronowirus. Każdemu z nas zależy na tym samym: godnym, spokojnym życiu. Być może prawda czy mamy do czynienia ze śmiertelnym wirusem czy jesteśmy uczestnikami gry politycznej nie dowiemy się nigdy. A codzienne życie we wzajemnym szacunku pomoże łatwiej przetrwać tę trudną rzeczywistość.

Nikt by nie pomyślał, że w roku 2020 edukacja całkowicie będzie musiała przejść na nauczanie online. Jak sprawdza się e-learning w praktyce? Czy ma to jakikolwiek sens, czy przy braku nauczyciela w jednej sali możliwe jest, żeby dzieci mogły się czegoś nauczyć? Nauka nigdy nie była tak ciężka, jak teraz. TO nie jest czas, kiedy nauczyciel może podejść do ucznia, wytłumaczyć mu coś dokładnie. To czas pandemii, czas, w którym jedyną formą nauczania, jaka nam pozostaje to e-learning. Nauczyciele kontaktują się z uczniami przez różne platformy nastawione na e-learning. Nauczanie online chcąc nie chcąc musi się teraz bardzo szybko rozwijać. Platformy online nie były jednak na to przygotowane. Serwery są przez to przeciążone, a uczniowie i nauczyciele muszą sobie jakoś radzić z tymi awariami. Jak idzie nauka? Są uczniowie, którym idzie to lepiej, są też tacy, którym idzie niestety gorzej. Wszystko zależy od predyspozycji ucznia do nauczania online. Niektórzy nie potrafią się uczyć przez e-learning, innym idzie to o wiele lepiej. Jedno jest pewnie. Nikt się nie spodziewał, że w 2020 roku nauka będzie wyglądała w taki sposób.